Nowa strona 1
 

wtorek, 12 grudnia 2017 r.
Informacja o Cechu
Wstąp do Cechu
Struktura Cechu
Cennik usług
Ustawa o Rzemiośle
Statut Cechu
Nadzór szkoleń
Przygotowanie zawodowe dorosłych
Egzaminy
Wynagrodzenie uczniów
Wynagrodzenia
ZUS rzemieślnika
Członkowie Cechu
Ochrona Środowiska
Ośrodek Dokształcania Kadr
Compensa - ubezpieczenie grupowe
Przydatne Linki
Certyfikat cechowy
Dzieje cechów wągrowieckich
Od 1939 do 1975
od 1976 do czasów współczesnych
Ośrodki wypoczynkowe
Programy użytkowe
Kontakt


 

 

 

 

 

 

 

Dzieje cechów wągrowieckich

mgr Leokadia Grajkowska

Dzieje cechów wągrowieckich do 1939 roku

Wagrowiec stał się ośrodkiem miejskim pod koniec XIV wieku. Pierwszymi jego mieszkańcami byli rzemieślnicy i kupcy. Ich działalność miała zasadniczy wpływ na dalszy rozwój miasta. Rozpoczęta pod koniec XIV wieku  i kontynuowana przez następne stulecie budowa kompleksu klasztornego przyczyniła się do napływu wielu nowych fachowców różnych specjalności. Pierwsza informacja o działaniu cechu pochodzi  1474 roku, powstało wówczas bractwo kuśnierzy. Łatwiej było im działać wspólnie i wzajemnie troszczyć się o swoje interesy. Zakładanie cechów przez rzemyślników innych specjalności szło jednak opornie, bo dopiero czterdzieści lat później, w 1517 roku, swój cech założyli rzeźnicy. Następnie powstały bractwa zawodowe kapeluszników, piwowarów, sukienników, szewców, garncarzy i krawców.

Od drugiej połowy XVI wieku miasto zaczęło rozwijać się po prawej stronie Wełny. Na dzisiejszym Rynku wybudowano ratusz, domy i warsztaty. Rozpoczęto budowę nowego kościoła farnego. Przy wznoszeniu murów i wyposażeniu wnętrza uczestniczyli wągrowieccy rzemyślnicy. Zobowiązani byli oni także do patronatu nad poszczególnymi ołtarzami, przykładowo:  sukiennicy opiekowali się  ołtarzem św. Józefa, szewcy – św. Walentego, czeladnicy szewscy – Matki Boskiej Częstochowskiej, piwowarzy – Matki Boskiej Bolesnej, garncarze – św. Magdaleny, krawcy – św. Anny. O opiece rzemyślników nad kościołem farnym świadczą także, istniejące do dnia dzisiejszego, cztery szafki cechowe. Przechowywano w nich wosk i świece służące do oświetlania ołtarzy. Ówcześni wągrowieccy rzemyślnicy często swoje warsztaty stawiali na jednej ulicy, przykładowo dzisiejsza ulica Gnieźnieńska nosiła wówczas nazwę Szewskiej, bo mieściły się przy niej warsztaty wytwórców obuwia.

W pierwszych latach XVII wieku w mieście działało już dziesięć cechów, do których należało 150 majstrów, w tym: 20 piwowarów, 30 sukienników, 28 szewców, 10 rzeźników, 5 czapników i 6 zdunów. Do cechu łatanego, liczącego około 30 majstrów należeli: ślusarze, kotlarze, złotnicy, puszkarze i rymarze. Koniec XVI i początek XVII stulecia był najlepszym okresem w rozwoju miasta i rzemiosła w czasach Polski królewskiej. W późniejszym okresie na skutek powodzi, epidemii i wojen liczba mieszkańców miasta znacznie zmalała, zmniejszyła się także ilość cechów, toteż w chwili wkroczenia w 1793 roku do Wągrowca wojsk pruskich mieszkało w nim tylko 612 osób, przy czym co trzeci mieszkaniec nie miał ukończonego dziesiątego roku życia. Wśród działających wówczas rzemyślników było 25 szewców, 8 piwowarów, 8 kuśnierzy, 2 rzeźników, 9 browarników i 9 gorzelników.

W okresie Polski królewskiej przywileje cechowe dla mieszczan wągrowieckich zatwierdzał opat. Jakie prawa i obowiązki mieli ówcześni członkowie bractw, przedstawię na przykładzie  cechu garncarzy zatwierdzonego w 1588 roku przez opata Wojciecha Zajączkowskiego, a później reaktywowanego przez kolejnych przełożonych wągrowieckiego opactwa. Podstawowe obowiązki dotyczyły powinności wobec klasztoru i kościoła parafialnego. Należało do nich zapalenie świec w kościele, uczestniczenie z zapalonymi  świecami we mszach i innych nabożeństwach. W czasie  procesji Bożego Ciała najmłodsi członkowie powinni z zapalonymi świecami wyprzedzać kapłana niosącego Najświętszy Sakrament. Raz w roku była odprawiana tzw. msza bracka, w której obowiązkowo uczestniczyli wszyscy członkowie oraz rodziny zmarłych braci. W czasie pogrzebu mistrza lub czeladnika lub jego żony i dziecka obowiązek niesienia ciała zmarłego mieli czterej młodsi stażem członkowie.

Nieusprawiedliwiona nieobecność na wszelkich uroczystościach kościelnych oraz pogrzebach była karana. Bardzo przestrzegano zachowania tajemnicy cechowej. Zdradzenie poufnych spraw groziło represjami. Od wstępującego do bractwa wymagano wpłacenia tzw. wkupnego oraz określonej kwoty do wspólnej kasy i na świece do kościoła farnego. Po ceremonii przyjęcia nowy członek musiał zaprosić wszystkich braci na wspólną ucztę. Najmłodsi członkowie cechu zobowiązani byli – w czasie narad – do nalewania piwa starszym członkom, dbania o czystość kubków oraz zapewnienia odpowiedniej ilości świec do oświetlania pomieszczenia, w którym obradowano, a także należytego przechowywania mar i łopat służących do pogrzebów. Specjalne prawa mieli synowie mistrzów urodzeni w Wągrowcu. Płacili oni połowę wkupnego i z chwilą przyjęcia do bractwa kogoś obcego byli zwolnieni z dalszych posług obowiązujących najmłodszych członków cechu. Połowę opłat płacili także młodzieńcy, którzy wyuczyli się zawodu w Wągrowcu i ożenili się z córkami miejscowych mistrzów, ale posługę służebną wobec starszych musieli wypełnić w całości. Każdy z członków bractwa garncarzy był zobowiązany w każdym kwartale przekazać do domu opackiego trzydzieści garnków różnej wielkości oraz do czyszczenia i naprawiania pieców w klasztorze i w domu opackim, przy czym w czasie naprawy pieców musiał otrzymać całodzienne wyżywienie. Trzykrotna nieusprawiedliwiona nieobecność na naradach cechowych była karana określoną kwotą pieniężną i odsunięciem od wykonywania zawodu do czasu zadośćuczynienia braciom. Ostateczną decyzję podejmował jednak opat.

Każdy nowo przyjęty członek otrzymywał stałe miejsce na terenie Wągrowca do sprzedaży swoich naczyń. Zakazane było krytykowanie wyrobów innych mistrzów garncarskich. Za sprzedawanie wadliwego towaru groziła grzywna w  wysokości trzech funtów wosku przekazywanych do kościoła i pół beczki piwa dla braci. W czasie Wielkanocy, Zielonych Świąt, Bożego Narodzenia czeladnikom wolno było zmieniać warsztat i przechodzić do innego mistrza. W innym okresie musiała na to wyrazić zgodę starszyzna cechowa. Wdowa po zmarłym członku cechu była otaczana opieką starszych i przydzielano jej do pomocy czeladnika. Wszyscy członkowie mieli obowiązek pilnowania, żeby  na targach i jarmarkach nie sprzedawano wyrobów pochodzących spoza Wągrowca. Szczególnie zwracano uwagę na moralność członków bractwa, wszelkie występki przeciw obyczajom były surowo karane. Również wszelkie przekroczenie nakazów zawartych w przywileju powodowało ukaranie winnego przez opata. Uczeń w trzecim dniu nauki zobowiązany był, aby wkupić się do ich grona - postawić członkom cechu beczkę piwa. Czeladnik po wyzwolinach miał prawo zażądać od mistrza wystawienia świadectwa potwierdzającego jego dobrą znajomość rzemiosła. Dla wiarygodności opatrzone ono powinno być pieczęcią cechową.

Po drugim rozbiorze Polski Wągrowiec stał się miastem króla pruskiego. Nadal zachował swój rzemyślniczo – kupiecko – rolniczy charakter. Po 1815 roku do miasta przybyli rzemyślnicy niemieccy i żydowscy, ale po upływie kilkudziesięciu lat, pod koniec XIX wieku opuścili oni w większości Wągrowiec. Na przełomie wieku rozwijało się rzemiosło polski, które skutecznie konkurowało z wyrobami rzemyślników innych narodowości. Cechy nadal zachowały swoje funkcje samopomocowe, szkoleniowe, kulturalne i religijne, ale przede wszystkim ich członkowie prowadzili działalność patriotyczną. Większość rzemyślników, oprócz przynależności cechowej, należała również do licznych stowarzyszeń o charakterze społeczno - patriotyczno - katolickim. W ówczesnym Wągrowcu do najaktywniejszych między innymi należało Towarzystwo Młodych Przemysłowców, które założyło Koło Śpiewacze, bibliotekę i organizowało wystawy prac wykonanych w  warsztatach rzemyślniczych działających na terenie miasta.

Dla podniesienia wiedzy ogólnej uczniów powstała w Wągrowcu przymusowa szkoła uzupełniająca dla terminatorów. Terminatorami u mistrzów polskich byli także uczniowie niemieccy i żydowscy. Przyjmowano także na naukę uczniów niepełnosprawnych. Ponieważ składki członkowskie w cechach stale wzrastały, nie wszyscy rzemyślnicy mogli do nich wstępować. W okresie zaboru pruskiego jedyną z głównych spraw podejmowanych przez polskie zarządy cechów była walka z władzami o umożliwienie prowadzenia dokumentacji w języku polskim, „jedynie dla członków zrozumiałym” – jak argumentowano  w podaniach. Przy niektórych cechach powstawały oddzielne bractwa, przykładem jest Bractwo Kościelne Cechu Szewskiego przy Kościele Farnym w Wągrowcu, podlegało ono starszyźnie cechowej, a głównym celem bractwa było uświetnianie uroczystości Kościelnych i pogrzebów.

Po odzyskaniu niepodległości, w pierwszych miesiącach 1919 roku      w Wągrowcu było 136 rzemyślników, w tym 29 szewców, 21 krawców, 13 rzeźników, 10 piekarzy, 8 fryzjerów i kowali, 7 siodlarzy, 6 malarzy i stolarzy, 5 blacharzy, 4 zegarmistrzów, 3 ślusarzy, kołodziejów i zdunów, 2 bednarzy, murarzy, szklarzy, i jeden koszykarz, tokarz i fotograf. Pięć lat później przybyło jeszcze 30 warsztatów.

W latach międzywojennych wszystkie cechy powróciły do swoich zasadniczych zadań, czyli samopomocy, regulowania spraw związanych z konkurencją, obrony własnych interesów i troski o należyty poziom usług. Pod koniec lat trzydziestych XX wieku działały w Wągrowcu cechy: fryzjerów i perukarzy, stelmachów i kołodziejów, kowali i ślusarzy, krawców, piekarzy i cukierników, młynarzy, rzeźników i wędliniarzy, szewców oraz cech łatany skupiający innych niż wymienione rzemyślników. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne najwięcej w Wągrowcu było szewców. Nie wszyscy z nich mieli dyplomy mistrzowskie i czeladnicze, często szewstwem zajmowali się coraz liczniejsi bezrobotni, którzy ze względu na pobieranie zaniżonych opłat za wykonywaną pracę, skutecznie konkurowali z mistrzami i czeladnikami. Młodzież rzemieślnicza uczyła się w Dokształcającej Szkole Zawodowej, która działała od 1929 roku i dała początek obecnemu Zespołowi Szkół Zawodowych nr 1 w Wągrowcu. Cechy troszczyły się o pomoc finansową dla najbiedniejszych członków. Udzielały pomocy czeladnikom w poszukiwaniu pracy, regulowały stosunki pomiędzy majstrami a czeladnikami, troszczyły się o godność stanu pomiędzy członkami. Cechy włączały się we wszystkie akcje i uroczystości o charakterze narodowym, kościelnym i charytatywnym, które odbywały się w Wągrowcu. Przykładem jest udział wszystkich bractw w przygotowanie Zjazdu Katolickiego w 1933 roku. Coraz prężniejsza działalność cechów została przerwana wybuchem drugiej wojny światowej.

Referat został opracowany i wygłoszony na uroczystości jubileuszu  50 lecia założenia Cechu Rzemiosł Różnych w Wągrowcu  w dniu 21 kwietnia 2002 r. przez Panią mgr Leokadię Grajkowską  - bibliotekoznawcę, teologa, regionalistę , kustosz Muzeum Regionalnego w Wągrowcu.


© 2006 - 2017 r. | Opieka i wykonanie : Logi.pl